Sondaże: KO liderem, tąpnięcie PSL. Grozi pat - Hor1zon

Koalicja Obywatelska umacnia się na pozycji lidera sondaży ze średnim poparciem 31,1%, podczas gdy dramatyczny spadek notowań PSL do poziomu 3,1% wywołuje kryzys u ludowców i nasila presję na start ze wspólnej listy z KO. Czerwcowe sondaże zwiastują także możliwy pat w Sejmie – zgodnie z estymacjami ani obóz liberalny (212 mandatów), ani prawica (210 mandatów) nie mają większości, co grozi powstaniem rządu mniejszościowego po wyborach w 2027 r.
Czerwcowy układ sił w sondażach pokazuje, że w przyszłym roku obóz liberalny i obóz konserwatywny mają podobne szanse na sformowanie rządu.
Zgodnie z symulacją podziału mandatów opartą o ostatnie 30 dni, klub KO (185 miejsc) wspierany przez Lewicę (27 miejsc) posiada 212 mandatów. Nie pozwala to uzyskać większości w Sejmie ze względu na nieprzekraczanie progu wyborczego przez pozostałych koalicjantów.
Z drugiej strony naciski amerykańskie, by obóz prawicy nie wchodził w koalicję z formacją Grzegorza Brauna tj. Konfederacją Korony Polskiej (38 mandatów) powoduje, że większości nie posiada również PiS (148 mandatów) z Konfederacją (62 mandaty) posiadając łącznie 210 parlamentarzystów.
Istnieje więc duże ryzyko powstania rządu mniejszościowego po obu stronach polskiej sceny politycznej.
Oczywiście to wszystko przy założeniu, że Prawo i Sprawiedliwość zdecyduje się na wyłącznie na koalicję z Konfederacją z pominięciem ugrupowania Grzegorz Brauna.
Naciski w PSL na wspólną listę z KO: Wizja nieprzekroczenia progu wyborczego przez PSL rodzi ogromną nerwowość. Pojedyncze wyniki sondażowe rzędu 1,4% czy 1,5% sprawiają, że wewnątrz struktur gwałtownie rośnie presja na porzucenie dotychczasowej formuły i szukanie bezpiecznego schronienia na listach Koalicji Obywatelskiej.
Tusk gra na opcję wspólnej listy: Donald Tusk konsekwentnie wykorzystuje słabość mniejszych partnerów. Konsolidując poparcie wokół KO, premier dąży do zdominowania całej strony rządowej i przejęcia elektoratu dotychczasowego centrum. Pytanie czy taka strategia nie wpłynie negatywnie na zdolność koalicyjną KO?
Umiarkowany efekt "konia pociągowego": Wejście Przemysława Czarnka w rolę politycznego „konia pociągowego” pozwoliło jedynie na ustabilizowanie i obronę twardego elektoratu, ale nie przyniosło nowej fali wzrostowej po obiecujących majowych sygnałach. PiS trwale oddało pole Koalicji Obywatelskiej, która w czerwcu potrafiła sięgać nawet po wyniki rzędu 34,1%.
Silna pozycja Czarzastego w koalicji: Pomimo relatywnie skromnych wyników Lewicy (w większości badań oscylujących w granicach 7-8%), pozycja Włodzimierza Czarzastego wewnątrz układu rządzącego pozostaje zadziwiająco mocna. Polityk sprawnie wykorzystuje stanowisko marszałka Sejmu, aby włączać się aktywnie w bieżącą politykę.