Islandia nie wejdzie do UE. Zdecydowały łowiska - Hor1zon

Islandia nie wejdzie do UE. Zdecydowały łowiska - Hor1zon

Islandia pozostanie poza Unią Europejską. W referendum większość wyborców odrzuciła pomysł wznowienia negocjacji akcesyjnych, a sednem sporu okazała się nie tyle Europa, ile prawo do samodzielnego decydowania o zasobach morskich.

Islandia nie chce do UE

Najważniejsze: przeciw powrotowi do rozmów z UE zagłosowało 52,8 proc. uczestników referendum, za było 47,2 proc. Frekwencja sięgnęła 82,6 proc. Poparcie dla negocjacji akcesyjnych pochodziło przede wszystkim ze stolicy.

Dlaczego to ważne: Islandia jest już mocno osadzona w europejskim systemie gospodarczym i prawnym. Należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego i strefy Schengen, uczestniczy w jednolitym rynku i korzysta ze swobodnego przepływu osób, towarów, usług i kapitału. Unia odpowiada za 53,6 proc. islandzkiego handlu towarami i odbiera 66,5 proc. eksportu kraju.

Islandia nie będzie w UE: zdecydowało rybołóstwo

Punkt zapalny: rybołówstwo pozostaje obszarem, w którym Reykjavík zachował szeroką autonomię. Państwo samodzielnie ustala limity połowowe, zarządza dostępem do łowisk i ogranicza zagraniczny kapitał w firmach zajmujących się połowami oraz podstawowym przetwórstwem ryb.

Członkostwo w UE oznaczałoby wejście do wspólnej polityki rybołówstwa. Część decyzji dotyczących dopuszczalnych połowów i podziału kwot byłaby podejmowana w mechanizmie unijnym. Dla kraju, którego strefa ekonomiczna na morzu jest wielokrotnie większa od powierzchni lądowej, to coś więcej niż spór regulacyjny.

Szerszy obraz: islandzka niechęć do dzielenia się kontrolą nad łowiskami ma historyczne korzenie. Od końca lat 50. kraj rozszerzał swoją strefę połowową z 4 do 200 mil morskich. Doprowadziło to do konfliktów z Wielką Brytanią, znanych jako wojny dorszowe.

Brytyjskie jednostki ochraniały trawlery, a islandzka straż przybrzeżna przecinała ich sieci. Doszło do zerwania relacji dyplomatycznych, a Islandia groziła nawet opuszczeniem NATO. Londyn ostatecznie ustąpił, a kontrola nad szeroką strefą morską stała się symbolem islandzkiej suwerenności.

Gospodarcza stawka: w 2025 r. PKB Islandii wyniósł ok. 4,96 bln koron, a gospodarka wzrosła realnie o 1,3 proc. Kraj opiera eksport m.in. na turystyce, aluminium i produktach morskich. Te ostatnie odpowiadały za 38,9 proc. eksportu towarowego.

Morze a gospodarka Islandii

Rok wcześniej Islandia sprzedała za granicę ponad 624 tys. ton produktów morskich za 347 mld koron. Sam eksport dorsza był wart 143 mld koron. MFW wskazuje, że spadek zasobów ryb lub ograniczenie kwot połowowych może osłabić eksport i wzrost.

Tak, ale: obrona „narodowych łowisk” nie oznacza, że dostęp do nich jest równomiernie rozłożony. W sezonie 2025/2026 pięć największych firm otrzymało łącznie ok. 35 proc. kwot po przeliczeniu na ekwiwalent dorsza. Spór o suwerenność splata się więc z pytaniem o koncentrację korzyści w kraju.

Co dalej: wynik referendum oddala Islandię od szybkiego członkostwa. W kolejce wyprzedzają ją inni kandydaci. Czarnogóra otworzyła wszystkie 33 rozdziały negocjacyjne i tymczasowo zamknęła 18; przy utrzymaniu reform członkostwo w 2028 r. pozostaje realne. Albania również otworzyła wszystkie rozdziały, lecz do lipca 2026 r. zamknęła trzy. Mołdawia rozpoczęła właściwe negocjacje w czerwcu 2026 r., ale technicznie jest na wcześniejszym etapie.