Koniec ery Orbana. Nowy premier Węgier z pierwszą wizytą w Warszawie

Koniec ery Orbana. Nowy premier Węgier z pierwszą wizytą w Warszawie

TISZA, opozycyjna partia Petera Madziara nie tylko odniosła zwycięstwo, ale może także uzyskać większość konstytucyjną w parlamencie. Według niezależnego portalu Telex.hu po przeliczeniu prawie 99 proc. głosów partia „Tisza" uzyskała 138 mandatów z 199. Rządzący FIDESZ zdobył 54 mandaty.

Wiktor Orban kończy swoje rządy po 16 latach. Obejmował władzę w trudnym momencie, gdy państwo zmagało się ze skutkami globalnego kryzysu ekonomicznego, który wybuchł w 2008 r. Do 2020 r. udało mu się ustabilizować sytuację ekonomiczną i zapewnić Węgrom coroczny około 2 proc. wzrost gospodarczy.

Problemy pojawiły się po pandemii, gdy węgierska gospodarka coraz mocniej zaczęła odstawać od innych państw środkowoeuropejskich. Wynikało to z jednej strony z zasad funkcjonowania tzw. Orbanomiki, a z drugiej strony z narastających napięć z Unią Europejską. Koncentracja władzy przez FIDESZ w wyniku większości konstytucyjnej spowodowała, że system demokratyczny zaczął ulegać erozji, a tzw. zasada praworządności wstrzymała część środków europejskich dla Węgier. Tymczasem to te środki napędzały wzrost gospodarczy.

Główne problemy ekonomiczne Orbana wiązały się z tzw. Orbanomiką. To doktryna gospodarcza będąca mieszaniną etatyzmu i reform liberalnych (16 proc. podatek liniowy, choć najwyższy w UE poziom VAT-u). Głównym jej celem było:

Nowy premier Węgier, Peter Madziar zapowiedział, że z pierwszą wizytą uda się do Polski. Kontekst naszego kraju jest bardzo istotny dla zmiany politycznej w Budapeszcie. Będzie skutkował bezpośrednim zaangażowaniem lidera TISZY w polskie wybory parlamentarne w przyszłym roku. Spodziewać można się również reanimacji formatu wyszehradzkiego oraz zintensyfikowania współpracy gospodarczej (np. kwestia dostępu do gazu z planowanych terminali LNG w Zatoce Gdańskiej). Ważne skutki dla polskiej sceny politycznej będzie miał również dalszy los Zbigniewa Ziobry i pozostałych związanych z nim osób, które uzyskały za czasów Orbana „azyl” na Węgrzech. O ich wydaleniu zdecydują jednak sądy.