Kryzys irański: koniec ery lotniskowców. Początek ery tanich dronów

Kryzys irański: koniec ery lotniskowców. Początek ery tanich dronów

Narasta chaos energetyczny i paliwowy wywołany amerykańsko – izraelskim atakiem na Iran. Stawką w toczącym się konflikcie jest nie tylko światowy wzrost gospodarczy i inflacja, ale również prymat morski US Navy.

25 marca światowe media poinformowały o planach amerykańskiej administracji, która zastanawia się jak zakończyć konflikt w Iranie. Prezydent Donald Trump i jego doradcy najprawdopodobniej uznali, że należy przejąć kontrolę nad wyspą Chark, która znajduje się w bezpośredniej bliskości Cieśniny Ormuz i obsługuje cały eksport ropy naftowej z Iranu. Według Financial Times jej zajęcie „udusiłoby reżim”.

Nieprzypadkowo tym doniesieniom towarzyszyły informacje o wysłaniu na Bliski Wschód trzech tysięcy żołnierzy elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Według "Washington Post" to oni mogę próbować zająć Chark. Iran spodziewa się ataku i traktuje negocjacje pokojowe za pośrednictwem Pakistanu jako zasłonę dymną.

Ryzyko dużych strat ludzkich związanych z desantem na Chark jest duże. Z tej perspektywy równie prawdopodobna jest blokada morska wyspy.

Stany Zjednoczone i Izrael realizują także operacje dekapitacyjne. 26 marca Alireza Tangsiri, dowódca irańskiej marynarki wojennej, miał ponieść śmierć w wyniku ataku w mieście Bandar Abbas na południu Iranu. Według Times of Israel to on koordynował blokadę Ormuz.

Przed atakiem Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran przez Cieśninę Ormuz przepływało około 135 statków dziennie. Według S&P Global, między 1 a 25 marca odnotowano zaledwie 116 tranzytów, co stanowi spadek o 97% w porównaniu z tym samym okresem w lutym.

Na całej sytuacji korzysta Rosja, która przekierowuje dostawy ropy do Azji. Zwiększenie wolumenów jest jednak niemożliwe drogą rurociągową (ropociąg WSTO) i odbywa się za pomocą dostaw realizowanych przez terminale nad Morzem Bałtyckim. To z tego powodu staja się one celem Ukrainy. Uderzenia spadły na Primorsk i Ust-Ługę. Istnieją liczne potwierdzenia skuteczności ataków i związanych z tym eksplozji i wybuchów.

Wszystko to potęguje chaos i ryzyko największego kryzysu energetycznego w historii.