Ludzie wracają na Księżyc, a Polska buduje sektor New Space

Świat z uwagą śledzi misję Artemis II – pierwszego od ponad pół wieku załogowego lotu w pobliże Księżyca. W tym samym czasie Polska dynamicznie rozwija własny sektor New Space, budując kompetencje w zakresie satelitów, optyki i technologii radarowych.
Ten kosmiczny przełom to idealny moment, by spojrzeć na nasze własne podwórko. Polska branża kosmiczna przechodzi dynamiczną transformację i staje się niezależnym integratorem kompletnych rozwiązań satelitarnych.
Obecnie krajowy przemysł kosmiczny to 300 - 400 firm realizujących dla Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) projekty o łącznej wartości około 190 mln euro. Do tego dochodzi potężny zastrzyk krajowego kapitału – m.in. program Sieci Badawczej Łukasiewicz o wartości 2,4 mld zł na najbliższą dekadę.
Oto 4 kluczowe firmy, które napędzają tę rewolucję:
Największa spółka polskiego sektora, nazywana liderem krajowego „New Space”.
Przychody po trzech kwartałach 2025 r. wystrzeliły do 95,1 mln zł (wobec 23 mln zł rok wcześniej).
Firma jest liderem konsorcjum budującego nową, narodową konstelację satelitów obserwacyjnych CAMILA przy wsparciu ESA (wartość całego projektu to ok. 52 mln euro). Równolegle realizują zbrojeniowy megakontrakt na wojskową konstelację MikroGlob, wartą aż 556,7 mln zł.
Obecnie krajowy przemysł kosmiczny to 300 - 400 firm realizujących dla Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) projekty o łącznej wartości około 190 mln euro.
Wrocławscy specjaliści od zaawansowanej łączności. Tworzą innowacyjne, płaskie anteny i autorskie układy scalone (BFIC), które mają uniezależnić Europę w kluczowym segmencie komunikacji satelitarnej.
Spółka ma profil deep-tech, która wybiera się na New Connect i zamyka z sukcesem kolejne rundy finansowania.
Jako partner technologiczny firmy SWISSto12, Thorium zaprojektuje i zbuduje ładunek telekomunikacyjny (payload) w paśmie Ka. Potencjalna wartość przychodów może wynieść z tego tytułu 33 mln euro.
Dostarczają kosmiczny „wzrok”. Specjalizują się w precyzyjnych instrumentach optycznych i systemach wizyjnych do obserwacji Ziemi oraz autodiagnostyki satelitów. Są jedną z nielicznych firm w Europie tworzących również instrumenty wspomagające przyszłe misje księżycowe.
W 2025 roku wygenerowali 24,3 mln zł przychodów (znaczący wzrost wobec 12,5 mln zł w 2024 r.). Prawdziwym hitem był czwarty kwartał 2025 r. z wynikiem 8,3 mln zł (wzrost o 105% rok do roku).
To oni dostarczą zaawansowane systemy optyczne dla wspomnianej konstelacji CAMILA.
Spółka deep-tech projektująca przełomowe radary z syntetyczną aperturą (SAR). W przeciwieństwie do zwykłych kamer, ich systemy widzą powierzchnię Ziemi w nocy i przez najgęstsze chmury.
Dostarczają radarowe "serce" dla budowanej przez Creotech konstelacji CAMILA.
W maju rakieta Falcon 9 wyniesie ich pierwszego samodzielnego satelitę (Eycore-1), opierającego się na platformie od norweskiego Kongsberg NanoAvionics. Udany start otworzy drogę do masowych, wielomilionowych zleceń i drastycznie podniesie rynkową wycenę firmy.
Polski „New Space” definitywnie opuścił laboratoria akademickie i wszedł w fazę seryjnej, rentownej komercjalizacji. Dowodem na dojrzałość sektora jest ścisła wewnętrzna współpraca: na orbitę poleci platforma od Creotechu, przenosząca radary od EYCORE i optykę od Scanwaya. Dziś Amerykanie wracają na Księżyc, a Polacy w tym samym czasie budują krajowe zdolności kosmiczne.