Finanse Ekstraklasy: Najbogatsze kluby w Polsce - Hor1zon

Legia Warszawa osiągnęła w sezonie 2025/26 rekordowe 290,5 mln zł przychodów, ale najbardziej samodzielny biznes buduje obecnie Lech Poznań. Wśród najlepiej zarabiających klub piłkarskich dominują dwa modele finansowe: stabilne wpływy ze stadionu, od sponsorów i z transmisji telewizyjnych oraz znacznie mniej przewidywalne dochody ze sprzedaży zawodników.
Futbol nie ma sobie równych
W poniższym rankingu nie znajdziemy nawet największych klubów żużlowych, siatkarskich czy koszykarskich. Te osiągają przychody od kilkunastu do ok. 30 mln zł rocznie, a to wynik, który nie zbliża ich wcale do rezultatów klubów z piłkarskiej Ekstraklasy.
Stan gry: sześć klubów Ekstraklasy przekroczyło już 100 mln zł przychodów.
Różnica: futbol przyciąga największe kontrakty telewizyjne i sponsorskie, zapełnia większe stadiony oraz pozwala zarabiać na lożach, cateringu i sprzedaży klubowych produktów. Kluby otrzymują też pieniądze z centralnej puli Ekstraklasy, a udział w europejskich pucharach otwiera dostęp do wielomilionowych wypłat UEFA. Największą przewagę daje jednak rynek transferowy: sprzedaż jednego piłkarza może przynieść więcej niż całoroczny budżet czołowego klubu z innej dyscypliny.
Siatkówka, żużel i koszykówka opierają się głównie na sponsorach, samorządach i wpływach z dnia meczowego. Mają mniejsze obiekty, skromniejsze umowy medialne i praktycznie nie zarabiają na transferach zawodników. To sprawia, że nawet sportowy sukces nie przekłada się tam na przychody porównywalne z futbolem.
Finansowa Ekstraklasa 2025/2026 – 5 najlepiej zarabiających klubów piłkarskich
1. Legia Warszawa: 290,5 mln zł
Legia pozostaje największym klubowym biznesem w Polsce, ale pierwsze miejsce zawdzięcza przede wszystkim sprzedaży zawodników. Transfery przyniosły jej 88,3 mln zł, czyli blisko jedną trzecią wszystkich przychodów.
To duże liczby, lecz na koniec sezonu Legia wykazała 17,5 mln zł straty netto.
2. Lech Poznań: 248,4 mln zł
Lech osiągnął wysokie przychody bez transferów – rekordowe 233,2 mln zł.
To najbardziej zrównoważony model w pierwszej piątce: stadion, sponsorzy, telewizja i europejskie puchary były ważniejsze niż transfery.
3. Jagiellonia Białystok: 169,7 mln zł
Jagiellonia po raz pierwszy znalazła się na podium. Aż 64,9 mln zł, czyli 38 proc. jej przychodów, pochodziło ze sprzedaży zawodników. Drugim silnikiem były europejskie puchary.
Jagiellonia osiągnęła przy tym 71,1 mln zł zysku netto, najwyższy wynik w lidze. To odróżnia ją od Legii: warszawski klub miał większe przychody, ale zakończył sezon pod kreską.
4. Raków Częstochowa: 123,4 mln zł
Raków spadł z podium, choć z podstawowej działalności uzyskał 104,5 mln zł – niemal tyle samo, co Jagiellonia. Różnicę zrobiły transfery. Częstochowianie zarobili na nich 18,9 mln zł, ponad trzykrotnie mniej niż klub z Białegostoku.
Przykład Rakowa pokazuje, jak szybko może zmieniać się kolejność w rankingu. Stabilne przychody ze sponsorów, praw i europejskich rozgrywek utrzymały klub powyżej 100 mln zł, ale sprzedaż zawodników kulała.
5. Górnik Zabrze: 111 mln zł
Górnik niemal podwoił przychody w ciągu roku. Ze sprzedaży zawodników uzyskał 35,6 mln zł, a 75,4 mln zł wypracował w podstawowej działalności.
Pomogły wyniki sportowe, rosnąca frekwencja, częściowe otwarcie czwartej trybuny i większe możliwości komercyjnego wykorzystania marki. Klub osiągnął około 21,3 mln zł zysku netto.
Szerszy obraz: na świecie ten sam model działa na znacznie większą skalę. Dwadzieścia najbogatszych klubów piłkarskich wygenerowało w sezonie 2024/25 rekordowe 12,4 mld euro przychodów, nie licząc transferów. Sam Real Madryt zbliżył się do 1,2 mld euro.
Globalni liderzy coraz mniej przypominają kluby żyjące wyłącznie od meczu do meczu: zarabiają przez cały rok na sponsorach, prawach telewizyjnych, sprzedaży produktów oraz komercyjnym wykorzystaniu stadionów, na których działają restauracje, hotele i przestrzenie eventowe. Największym źródłem wpływów światowej czołówki jest już działalność komercyjna, odpowiadająca za 43 proc. przychodów.