Prawica: Kto zyskuje, kto traci?

Okres politycznego rozdrobnienia na prawicy sprzyja budowaniu pozycji prezydenta Karola Nawrockiego jako arbitra i osłabia Jarosława Kaczyńskiego pełniącego rolę dotychczasowego hegemona. Jak w tej nowej rzeczywistości odnajdzie się Mateusz Morawiecki?
Były premier uchodzi w PiS za specjalistę od gospodarki i zwolennika pozyskiwania elektoratu centrum. W ostatnich miesiącach walczył o swoją pozycję w partii z frakcją tzw. „Maślarzy”, do której zalicza się Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego, Patryka Jakiego i Przemysława Czarnka. „Maślarze” uważają, że skierowanie PiS w kierunku alt rightu pozwoli formacji odrobić straty wyborcze wobec Konfederacji.
Na środowym spotkaniu ścisłych władz PiS Jarosław Kaczyński miał jasno dać do zrozumienia, że stowarzyszenie, które zakłada Mateusz Morawiecki, powstaje wbrew jego woli i w kontrze do strategii Prawa i Sprawiedliwości.
Mimo to Mateusz Morawiecki powołał nową inicjatywę. Stowarzyszenie Rozwój Plus. Na liście znalazło się 38 osób.
Dzień po informacji o powołaniu stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego ma dojść do ponownego spotkania władz PiS. Media sugerują natomiast, że część członków stowarzyszenia opuści je. Morawiecki miał przekonywać, że Kaczyński dał na nie zgodę.
Już 2 kwietnia Mateusz Morawiecki miał odbyć rozmowę dyscyplinarną z prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem spór jest dużo głębszy i o wiele bardziej medialny. Były premier zdaje się rzucać wyzwanie prezesowi PiS, ale robi to w inteligentny sposób. Na platformie X podkreśla, że „Jest gotowy do ciężkiej pracy i do walki o zwycięstwo PiS”.
Rośnie napięcie w obrębie największej formacji opozycyjnej. Maślarze naciskają na Kaczyńskiego twierdząc, że Morawiecki sabotuje działania Czarnka jako kandydata na premiera z ramienia PiS. Mimo to prezes najprawdopodobniej nie zamierza wyrzucać Morawieckiego. Nawet jeśli jego rzeczywiste poparcie to 1-2 proc., byłby łakomym kąskiem dla PSL-u balansującego na granicy przekroczenia progu wyborczego.