Rusza portal HOR1ZON!

My czujemy ekscytację – Wy pewnie nieco mniejszą, przecież nowe projekty pojawiają się w sieci regularnie. Większość z nich jest do siebie bliźniaczo podobna, a wyróżnikiem pozostają co najwyżej towarzyszące im indywidua. Takie rzeczy jednak nie u nas…
My chcemy bawić się formą. Będziemy mieli ochotę nagrać o czymś podcast – to zrobimy to, ale nie będziemy się silić na serie, w których dominować będzie „płaska tematyka”. A może uznamy, że należy strukturę tekstu wywrócić do góry nogami? Proszę bardzo. Chcemy żonglować formą, nie zamykać się na nowe. Sięgać po wszystko co przyjdzie nam do głowy.
Jednak nawet w twórczym chaosie można odnaleźć wspólne wektory. HOR1ZON będzie więc szanować czas czytelnika. Nie chcemy być magazynem Pismo, które pozdrawiamy.
Nasze „formy” będą rodzajem briefu, który pozwoli zapoznać się z tematem, nawet skomplikowanym, w dosłownie kilka minut. To nie będzie jednak Axios mimo pewnej modułowości.
Zobaczysz u nas pełną interdyscyplinarność obszarów tematycznych, nieoczywiste konteksty, umiejętność wydobywania tego co ważne i serwowania tego jak najlepsze danie w ulubionej śniadaniowni. Tu nie ma miejsca na teksty z prompta czy juniorów – dyletantów. Jakość! Zobaczycie jakość!
Wierzymy też w tradycyjne humanistyczne wykształcenie pozwalające spoglądać na świat z szerokiej perspektywy. Wierzymy w europejski warsztat dostrzegania związków przyczynowo – skutkowych. W anglosaską precyzję wyrażania myśli na piśmie (mimo, że po polsku pisze się „dłużej” niż po angielsku).
Znamy świat polityki, biznesu, walkę pomiędzy prawdą i narracją. My rozumiem dokładnie co miał na myśli Poncjusz Piłat mówiąc Quid est veritas, ale nie umywamy rąk od trudnych tematów. Mamy też jak widać poczucie humoru. Choć dość hermetyczne.
Piszemy dla was z warszawskiego Śródmieścia. Jak trzeba napiszemy też z Brukseli czy Paryża. Lubimy gwiazdki Michelin i Brunello Cucinelli, ale wiecie – z pierwszej ręki, a nie seansów Sukcesji. Mimo to znamy też małe miasteczka i potrafimy myśleć kategoriami wykraczającymi poza wielkomiejską banieczkę.
Czy macie więc jeszcze jakieś wątpliwości? To będzie wyjątkowe miejsce.