W gotowości przed zaćmieniem - Hor1zon

W gotowości przed zaćmieniem - Hor1zon

Jutrzejsze zaćmienie Słońca może ograniczyć europejską produkcję energii z fotowoltaiki o blisko 9,7 GW. Choć to krótkotrwałe zjawisko nie zagrozi pracy systemu elektroenergetycznego w Polsce, zwraca uwagę na rolę pogody w produkcji, zużyciu i kosztach energii. W słonecznej Hiszpanii nagła ciemność nabiera większego znaczenia.

Zaćmienie będzie widoczne nad Europą 12 sierpnia. Według francuskiego operatora RTE może w ciągu kilku godzin ograniczyć produkcję PV o prawie 9,7 GW. To moc odpowiadająca zapotrzebowaniu około 10 mln gospodarstw domowych.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne uwzględniły zjawisko w planach pracy systemu, choć w Polsce nie powinno ono wywołać większych problemów. Zaćmienie nastąpi po godz. 19, gdy produkcja z paneli i tak szybko spada.

Niecodzienne zjawisko zwraca jednak uwagę na zmianę, która dokonuje się w energetyce. Produkcja prądu zawsze zależała od dostępności paliwa czy niezawodności urządzeń. Do najważniejszych parametrów systemu dołączyły już jednak temperatura, nasłonecznienie, siła wiatru oraz poziom wody w rzekach.

Pogoda nie jest problemem wyłącznie fotowoltaiki i wiatraków. Podczas ostatniej fali upałów niski poziom Wisły ograniczył możliwości chłodzenia elektrowni Kozienice i Połaniec. Według medialnych szacunków zmniejszyło to dostępność mocy w polskim systemie o około 1,3 GW.

Jeszcze poważniejsze problemy pojawiły się nad Dunajem. Pod koniec lipca wyłączono jeden z dwóch reaktorów rumuńskiej elektrowni Cernavodă. Przyczyną był rekordowo niski poziom rzeki, dostarczającej wodę potrzebną do chłodzenia bloków. Z tego samego powodu produkcję musiała ograniczyć węgierska elektrownia jądrowa Paks. We Francji operator EDF wyłączył blok numer dwa elektrowni Golfech, gdy temperatura Garonny zbliżyła się do limitów określonych w przepisach środowiskowych. Francuzi zapowiedzieli już, że w ciągu najbliższych 15 lat przeznaczą 9 mld euro na dostosowanie elektrowni do zmian klimatu. Pogoda wkracza więc intensywnie w plany inwestycyjne największych koncernów energetycznych.

Jeszcze kilkanaście lat temu skala jutrzejszego zaćmienia byłaby nieistotna. Dziś europejski system reaguje na jednoczesną zmianę produkcji milionów paneli. Jaskrawym przykładem będzie północna Hiszpania, przez którą ma przechodzić pas całkowitego zaćmienia.

W Polsce działa już 27,5 GW fotowoltaiki, ponad sześć razy więcej niż w 2020 roku. Panele stanowią przeszło jedną trzecią mocy krajowego systemu, ale w 2025 roku dostarczyły około 12 proc. wyprodukowanego prądu. Wraz z ich szybkim przyrostem coraz większym wyzwaniem stają się zarówno spadki produkcji, jak i nadwyżki energii w słoneczne dni. Potencjał magazynów energii już widać w zamierzeniach inwestycyjnych.

Według danych PSE projekty magazynów z wydanymi lub uzgodnionymi warunkami przyłączenia mają łącznie 111,9 GW mocy. To więcej niż cała obecna moc polskiego systemu elektroenergetycznego. Choć część projektów z pewnością ma charakter spekulacyjny, liczby te obrazują optymistyczne przewidywania inwestorów. W planach są dwa wielkoskalowe magazyny w Żarnowcu i Ełku (425 MW i ponad 2 GWh pojemności) dofinansowane z KPO. Magiczną barierę 200 tys. sztuk ma przekroczyć liczba przydomowych magazynów energii do końca 2027 roku.

Zaćmienie, które dla operatorów oznacza brakujące gigawaty, może przynieść gospodarkom miliony euro przychodów. AirBnB zleciło badanie, z którego wynika, że na obserwację całkowitego zaćmienia Słońca na hiszpański interior może zjechać w tym tygodniu nawet 17 mln turystów (5 mln z zagranicy). Ich zdolność do wygenerowania przychodów oceniana jest nawet na 360 mln euro.