Lista zakupów z programu SAFE dla Wojska Polskiego - Hor1zon

Lista zakupów z programu SAFE dla Wojska Polskiego - Hor1zon

87 lat po niemieckiej napaści na Polskę bezpieczeństwo państwa oznacza dziś coś więcej niż liczbę dział, samolotów i żołnierzy. Nowoczesna armia jest skuteczna wtedy, gdy broń, amunicja, transport, rozpoznanie, łączność i dowodzenie działają jako jeden system.

Dlaczego to ma znaczenie: Polska chce przeznaczyć na zamówienia związane z unijnym instrumentem finansowania obronności SAFE 119,9 mld zł netto. Jeśli wykorzysta wszystkie opcje zapisane w kontraktach, wartość zakupów może wzrosnąć do 133,7 mld zł.

Szerszy obraz: duża część pieniędzy nie idzie na samą broń, lecz na to, co pozwala wojsku walczyć długo i skutecznie: amunicję, logistykę, pojazdy wsparcia, obronę przeciwlotniczą, łączność i ochronę danych.

Największy wydatek: 18,999 mld zł netto na 1000 wozów towarzyszących dla 12 modułów HOMAR-K, czyli systemu artylerii rakietowej. Kolejne 14,925 mld zł ma kosztować 18 baterii obrony przeciwlotniczej, także do zwalczania dronów.

Artyleria nadal jest kluczowa: amunicja 155 mm kosztuje podstawowo 6,183 mld zł, a z opcjami do 13,915 mld zł. Do tego dochodzi 9,311 mld zł na 12 modułów GLADIUS, czyli systemu rozpoznawczo-uderzeniowego wykorzystującego bezzałogowce.

Wojska lądowe mają również dostać cztery moduły REGINA z 96 armatohaubicami KRAB, wozy dla K9PL, 146 bojowych wozów piechoty BORSUK, wyposażenie ośmiu kompanii moździerzy RAK, wozy dowodzenia WARAN, Rosomaki w wersji dowódczej i medycznej oraz lekkie pojazdy rozpoznawcze.

Pod powierzchnią: WISŁA i NAREW, czyli programy obrony powietrznej, to nie tylko rakiety i wyrzutnie. Finansowane są też podwozia, stanowiska dowodzenia, węzły łączności, logistyka, maskowanie i specjalistyczne kabiny. Część dostaw dla NARWI potrwa do 2035 r.

Drugi front jest cyfrowy: planowane są serwerownie, mobilne centrum kryptografii, infrastruktura AI, systemy 5G, szyfrowanie i cyberbezpieczeństwo. System INTEGRATOR kosztuje 79 mln zł, z czego 51 mln zł ma pochodzić z SAFE.

Istotny szczegół: 23,159 mld zł to refundacja wcześniej podpisanych kontraktów. Chodzi m.in. o amunicję 155 mm, czołgi K9A1, Rosomaki z wieżą bezzałogową ZSSW-30, okręt RATOWNIK, ciężarówki Jelcz, systemy satelitarne MikroSAR/POLSARIS, pojazd minowania narzutowego BAOBAB-K i 60 tys. karabinków MSBS GROT.

Nie wszystko mierzy się kalibrem: finansowanie obejmuje też ponad 307 tys. hełmów, 68 tys. kamizelek kuloodpornych, miny, systemy rozpoznania elektronicznego ELINT, drony FLYEYE i WARMATE, dwa okręty hydrograficzne oraz systemy sondowania atmosfery.

Dużym programem jest też PIORUN: to przenośny zestaw przeciwlotniczy (MANPADS), którym żołnierz może zwalczać nisko lecące samoloty, śmigłowce i drony. Umowa ramowa obejmuje kilka tysięcy pocisków, kilkaset zestawów startowych, symulatory oraz pakiet szkoleniowy i logistyczny. Jej wartość przekracza 8 mld zł netto.

Sedno: SAFE pokazuje, że Polska nie kupuje już tylko pojedynczych rodzajów broni. Buduje armię, w której sprzęt, dane, logistyka i dowodzenie mają działać razem. Jednocześnie skala zakupów pokazuje, jak duże pozostają zaległości i potrzeby sił zbrojnych.

Dane dotyczące wydatkowania środków z SAFE zebrał Tomasz Dmitruk. Polecamy jego profil na X.