Polacy we władzach Revolut. Jakub Fast prezesem - Hor1zon

Polscy menedżerowie zyskują wpływ na kierunek rozwoju Revoluta. Jakub Fast kieruje europejskim bankiem fintechu, a Piotr Bednarski dołączył do jego rady nadzorczej. Zmiany następują w czasie, gdy firma zdobywa kolejnych klientów, szykuje nowe usługi w Polsce i mierzy się z wymaganiami rosnącej skali działalności.
Dlaczego to ważne? Revolut nie chce już być kojarzony głównie z kartą na zagraniczne wyjazdy. Buduje bank działający na wielu rynkach, a jego dalszy wzrost zależy zarówno od technologii, jak i od skutecznego nadzoru nad ryzykiem. To tłumaczy, dlaczego do władz trafiają osoby z doświadczeniem w bankowości i regulacjach.
Nowe nazwiska, różne kompetencje
Co się zmieniło? 9 lipca 2026 r., po uzyskaniu zgód Europejskiego Banku Centralnego i Banku Litwy, Jakub Fast został prezesem Revolut Bank UAB. Zarządza działalnością bankową w 30 państwach Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Wcześniej pracował w McKinsey i mBanku, a następnie współtworzył cyfrowy Chase UK, którym także kierował.
Kolejny ruch: 8 października do rady nadzorczej banku weszli Piotr Bednarski i Radek Pluhar. Bednarski przez ponad trzy dekady zajmował się regulacjami i doradztwem dla sektora finansowego. Pełnił funkcje kierownicze w UKNF i NBP, pracował także w PwC. Pluhar był m.in. prezesem, dyrektorem finansowym i szefem ryzyka w Home Credit oraz członkiem zarządu Equa Banku.
Szerszy obraz: Rada nadzorcza kontroluje działalność zarządu i przestrzeganie zasad ładu korporacyjnego. Nowe nominacje wzmacniają więc obszary, które stają się szczególnie ważne, gdy fintech rozszerza działalność typowo bankową.
Polska to więcej niż baza użytkowników
Fokus: Revolut ma nad Wisłą ponad 5 mln klientów. Chce przekroczyć 6 mln do końca 2026 r., a Fast ocenia długofalowy potencjał rynku na 10–15 mln. Polska jest czwartym największym rynkiem firmy na świecie.
Co dalej? Trwają przygotowania do utworzenia polskiego oddziału banku. Ułatwiłby on współpracę z KNF i NBP oraz korzystanie z lokalnych mechanizmów płatniczych. Data uruchomienia pozostaje nieznana: potrzebne są integracje techniczne i dostosowania operacyjne.
Nie tylko konta: Rozważane są kolejne produkty oszczędnościowe, kredytowe i rozwiązania dla firm. Hipoteki są już dostępne na Litwie, ale ich wejście do Polski zależy od wyników testów. Równolegle Revolut zamierza powiększyć polski zespół, liczący około 1300 osób, o kolejnych 300 pracowników.
Inwestorzy wyceniają przyszłość
Liczby: W 2025 r. przychody Revoluta odpowiadały kwocie około 23 mld zł, a zysk netto wyniósł 6,6 mld zł. W lipcu 2026 r. wycena spółki sięgnęła 115 mld USD, przewyższając wartość części uznanych banków, choć osiągają one wyższe zyski.
Na czym polega różnica? Około trzy czwarte przychodów fintechu pochodziło z opłat i prowizji, a około jedna piąta z wyniku odsetkowego netto. Inwestorzy płacą zatem nie tylko za obecny biznes, lecz także za możliwość zdobywania klientów i rozwijania usług na kolejnych rynkach.
Co obserwować: Revolut planuje wejść do 30 nowych krajów do 2030 r. i rozwija narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. Najważniejszym sprawdzianem będzie jednak przełożenie ekspansji na trwałe wyniki bez osłabienia kontroli ryzyka.
Sedno sprawy: Obecność Polaków we władzach Revolut Banku to element większej zmiany: technologiczny gracz buduje struktury potrzebne do funkcjonowania jak pełnowymiarowy międzynarodowy bank.