USA wycofają wojska z Europy. W Polsce stała baza - Hor1zon

Waszyngton przygotowuje zmianę modelu swojej obecności wojskowej w Europie. Rozważane są redukcje sięgające nawet 40 tys. żołnierzy, podczas gdy równolegle trwają rozmowy o utworzeniu stałej bazy armii USA w Polsce.
US Army redukuje obecność w Europie
Dlaczego to ważne: według informacji przywoływanych przez NBC News jeden z analizowanych wariantów zakłada wycofanie z Europy ok. 25 tys. amerykańskich żołnierzy wraz z samolotami, okrętami i innym sprzętem. Najdalej idący scenariusz mówi nawet o 40 tys. wojskowych. Największe zmiany miałyby dotknąć Niemcy, Włochy i Hiszpanię, gdzie skoncentrowana jest znaczna część amerykańskich sił. Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.
Co się dzieje: dowódca sił NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich ma przedstawić Pentagonowi warianty zmian obejmujące wojska lądowe, lotnictwo i marynarkę. Jednocześnie rozważane jest przesunięcie części zasobów na wschodnią flankę NATO.
Szerszy obraz: chodzi nie tylko o liczbę żołnierzy, lecz o przebudowę całego podziału odpowiedzialności w Sojuszu. Koncepcja określana jako NATO 3.0 zakłada, że europejscy członkowie przejmą główny ciężar odstraszania i obrony konwencjonalnej. USA mają ograniczyć część sił przeznaczonych do obrony Europy, zachowując jednocześnie kluczową rolę w odstraszaniu nuklearnym. Trwa dyskusja o poszerzeniu programu NATO nuclear sharing (być może również o Polskę?). W obecnym systemie nuclear sharing amerykańskie bomby jądrowe B61 są rozmieszczone w wybranych państwach europejskich, ale pozostają pod kontrolą USA.
NATO 3.0 oznacza zmianę wcześniejszego podejścia, w którym głównym celem było bardziej równomierne dzielenie kosztów i zdolności między USA a Europę. Teraz Waszyngton oczekuje, że Europejczycy będą samodzielnie zapewniać większą część wojsk lądowych, obrony powietrznej, logistyki, amunicji, rozpoznania i lotnictwa wspierającego.
Elbridge Colby to kluczowa osoba dla NATO 3.0
Między wierszami: amerykańska redukcja nie musi być jednak równomierna. Elbridge Colby, jeden z najważniejszych przedstawicieli Pentagonu odpowiedzialnych za nową strategię, prowadził rozmowy w Niemczech, Belgii i strukturach NATO. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że jest zwolennikiem ograniczenia obecności USA przede wszystkim w Europie Zachodniej, bez analogicznych cięć w Polsce.
Polska beneficjentem NATO 3.0?
Polska jest szczególnym przypadkiem. Polska przeznacza obecnie 4,8 proc. PKB na armię. Nad Wisłą stacjonuje około 10 tys. żołnierzy amerykańskich, ale ich obecność nadal ma tu przede wszystkim charakter rotacyjny. W czerwcu 1. Dywizja Piechoty US Army przejęła zadania od 3. Dywizji Piechoty US Army, ale była to rutynowa wymiana rotacyjna, a nie zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce. W kraju funkcjonuje m.in. wysunięte dowództwo V Korpusu, a pancerna brygadowa grupa bojowa pozostaje rozmieszczana rotacyjnie.
Problem: jeszcze kilka miesięcy temu przyszłość tych rotacji była niepewna. W maju administracja USA wstrzymała planowaną rotację brygady pancernej do Polski. Warszawa zabiegała o jej odblokowanie, ale MON przyznawał później, że nadal czeka na wyniki amerykańskiego przeglądu sił w Europie i nie zna ostatecznego harmonogramu decyzji.
Teraz pojawił się nowy sygnał: Donald Trump poinformował o „dużych postępach” w rozmowach dotyczących utworzenia stałej bazy armii USA w Polsce. Zastrzegł jednak, że decyzja nie została jeszcze formalnie ogłoszona, a lokalizacja ma zostać podana dopiero po jej podjęciu.
Polska przedstawiła wcześniej oficjalną propozycję utworzenia takiej bazy, a rząd uruchomił formalny proces rozmów z Waszyngtonem. Stała baza oznaczałaby jakościową zmianę wobec obecnego modelu, opartego przede wszystkim na kolejnych rotacjach wojsk.
Co dalej: najważniejsza będzie nie sama liczba żołnierzy opuszczających Europę, lecz odpowiedź na pytanie, skąd zostaną wycofani i gdzie pozostaną amerykańskie zdolności bojowe. W nowym modelu Europa jako całość może otrzymać mniej wojsk USA, podczas gdy Polska - jeśli rozmowy zakończą się porozumieniem - może jednocześnie uzyskać trwalszą formę ich obecności.