Blokada cieśnin podbija ceny ropy. Wraca inflacja? - Hor1zon

Konflikt na Bliskim Wschodzie przestał być dla Europy wyłącznie ryzykiem geopolitycznym. Presja na Ormuz i Bab al-Mandab uderza w dwa kluczowe wąskie gardła handlu energią i może wydłużyć okres podwyższonej inflacji – także w Polsce.
Wojna w Iranie i blokada cieśniny Ormuz podbijają ceny ropy
Co się dzieje: po pół roku toczonych ze zmienną intensywnością walk Waszyngton nie osiągnął zasadniczego celu politycznego w Iranie. Program nuklearny państwa ajatollahów został opóźniony, ale reżim w Teheranie zdołał utrzymać władzę. USA przenoszą więc ciężar na izolację gospodarczą, atakując irańskie tankowce, blokując porty i rozminowując Ormuz.
Mimo to wojenna zawierucha ograniczyła przeładunki w cieśninie z ok. 1,7 mln baryłek w 2025 r. do ok. 260 tys. w sierpniu. Donald Trump przekonuje, że konflikt zakończy się po listopadowych wyborach do Kongresu. Rosnące ceny ropy i gazu stają się tymczasem dużym problemem wyborczym w USA.
Huti uderzają w Bab al-Mandab i zagrażają szlakowi do Kanału Sueskiego
Drugi front: w ostatnich dniach powiązani z Iranem Huti przejęli portową Mokhę i wyspę Zuqar, a ich ofensywa zaczyna zagrażać cieśninie Bab al-Mandab. Celem pozostaje Perim - wyspa rozdzielająca cieśninę na dwa tory żeglugowe. Stawką jest szlak z Azji do Europy przez Morze Czerwone i Kanał Sueski. Bab al-Mandab wraz z cieśniną Ormuz odpowiadają za jedną czwartą przewozów paliw i ropy oraz niemal jedną trzecią światowego handlu morskiego.
W liczbach: w piątek rano kontrakty terminowe na Brent kosztowały 105,96 dol. za baryłkę, mimo dziennego spadku o 1,55 proc. Rynek nadal wycenia więc wysoką premię za ryzyko. Ataki Huti na infrastrukturę naftową i tankowce podbiły ceny ropy powyżej 100 dol. Już w lipcowej projekcji NBP wskazywano, że wzrost cen ropy po wybuchu wojny był silniejszy niż w 2022 r. Droższa energia podnosi koszty transportu, produkcji i importu, a z opóźnieniem także ceny żywności i usług.
Ceny ropy powyżej 100 USD zwiększają presję inflacyjną w Europie i Polsce
Europa już reaguje: EBC podniósł we wrześniu stopy o 25 pb., zwiększając stopę depozytową do 2,50 proc. Sierpniowa inflacja HICP wyniosła 3,3 proc. i była najwyższa od niemal dwóch lat. Bank podniósł prognozę inflacji na 2027 r. do 2,5 proc., a na 2028 r. do 2,1 proc. Wzrosła też zakładana ścieżka cen gazu.
Polska ma ten sam problem, ale z opóźnieniem: sierpniowa inflacja wzrosła do 3,4 proc. z 3,0 proc. miesiąc wcześniej, głównie przez paliwa. RPP pozostawiła stopę referencyjną na 3,75 proc., a analitycy wskazują na wojnę w Iranie oraz droższą ropę i gaz jako argument za ostrożnością. Lipcowa projekcja NBP zakładała CPI na poziomie 2,9 proc. w 2026 r., wobec 2,3 proc. w projekcji marcowej, i wskazywała na znaczenie cen importu, paliw oraz usług transportowych. Zakładała jednak późniejszą normalizację surowców. Napięcie wokół obu cieśnin może tę ścieżkę podważyć.
Między wierszami: problemem nie jest pojedynczy skok ropy, lecz ryzyko trwałego podniesienia kosztu dostępu do Europy od dwóch stron. Sankcje zwiększają presję na Teheran, a działania Huti rozszerzają ją na Morze Czerwone. Cena wojny coraz wyraźniej przechodzi z pola bitwy do decyzji banków centralnych, rat kredytów i rachunków gospodarstw domowych.
Sedno: jeśli dostęp do Ormuzu pozostanie ograniczony, a Bab al-Mandab stanie się kolejnym narzędziem presji, Europę może czekać istotny wzrost presji inflacyjnej. Dla Polski oznacza to mniejszą przestrzeń do obniżek stóp i większe ryzyko ponownego rozlania się szoku energetycznego na gospodarkę.